piątek, 13 lipca 2012

Spotkanie rodzinne


wczoraj wieczorem gdy zszedłem do salonu w którym zawsze jemy wspólnie kolację byłem pozytywnie zaskoczony... wszystko wyglądało inaczej niż zwykle....
Można powiedzieć że salon zamienił się w piknik. Ibu Atik powiedziała mi że dzisiaj mają 'spotkanie rodzinne' więc spodziewają się wielu gości ... tak najzwyczajniej żeby spotkać się z rodziną ... okazji przy tym jakiejś specjalnej nie było ...
Stół który stoi w salonie był naprawdę suto zastawiony... można było na nim znaleźć dosłownie wszystko łącznie ze słynnym indonezyjskim  'iwak peyek' - rybą którą chyba znają wszyscy dzięki piosence Trio Macan .... tak to mniej więcej wyglądało ...



co ciekawe goście nie zajmowali miejsca przy stole, zamiast tego siadali na dywanie który rozłożony był na podłodze... dowiedziałem się że to bardzo niegrzeczne jeśli siada się na krześle w momencie gdy wszyscy siedzą na podłodze... wszyscy powinni znajdować się na jednym 'poziomie' ...
tak więc jak wszyscy przyszli zająłem swoje miejsce na podłodze ...
spotkanie zaczęło się od ... rodzinnej gry .. na czym polegała? każdy gość po przyjściu wpłacił 100.000 Rp. (ok. 35zł) ... uzbierała się w związku z tym pokaźna sumka ... następnie odbyło się losowanie ... w pojemniku były karteczki z imionami wszystkich obecnych i ja miałem zaszczyt wybrać jedną... no i jak można się domyślić zwycięzca zgarniał wszystko - nie do końca wszystko - 10% sumy zostaje w rodzinnej 'skarpecie' ... w ciągu roku jak można się domyślić spotkań takich jest dużo więcej więc i w skarpecie się zbiera ... na co przeznacza się uzbierane pieniądze ? ... jak się dowiedziałem - cała rodzina się zbiera i robi wspólne zakupy spożywcze ... wszystkie zakupy oddaje się tym najuboższym na ulicy ...
można pomagać? można!

rozmowy w salonie na dywanie przy zielonej herbacie ... każdy uśmiechnięty ...bo tutaj nie rozmawia się o problemach ... wszyscy wiedzą że one były, są i zawsze będą ...
więc to czas żeby cieszyć się tym co jest dookoła - skupiać się na tym co się ma ...

dla mnie osobiście to lekcja żeby w końcu przestać skupiać na tym co 'chciałoby się' mieć..
co zresztą tak popularne stało się w naszym konsumpcyjnym świecie ...

w związku z tym że już mi wystarczy w Indonezji naszych polskich problemów ...
zarządzam komputerowy tydzień 'offline'
i poddaję się indonezyjskiemu 'semangat' (eng.spirit)  ...

'pozytywne nastawienie' czas zacząć !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz