No to jedziemy z tym koksem. Na jawie właśnie dochodzi 5 rano. Niedługo minie 4 miesiące od czasu kiedy wylądowałem w Azji. To już ponad 2 miesiące spędzone w Indonezji ... Czas pędzi jak szalony ...
Dlaczego zakładam bloga?
...hmmm ... życie na obczyźnie nie jest łatwe i czasami trzeba się wygadać ... więc potraktujmy to jako swego rodzaju powiernika radości i smutków ...
Jeśli pomysł się sprawdzi mam nadzieje że powstanie tutaj coś sensownego i godnego uwagi ... ale to się okaże ... wszystko zależy od tego czy wystarczy sił i weny ...
Znając siebie dużo chęci mało wytrwałości w działaniu ...
ale co by nie było pierwszy post właśnie powstaje... mam nadzieje że na pierwszym się nie skończy ....
Tak więc blogowanie z Indonezji czas rozpocząć ... żałuję że tak zaczynam wszystko od środka ale jak to mówią 'lepiej późno niż wcale' i tego się trzymajmy...
hmmm ale może najpierw się prześpię bo co by nie było jestem trochę śpiący ...
więc trzymajcie kciuki żebym jutro się tutaj pojawił....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz