wtorek, 26 czerwca 2012

Surakarta zwana Solo

... no i tym sposobem znalazłem się w Solo - oficjanie zwanego Surakartą - ...
Co za miasto! Ile nowych przygód i przeżyć ... Niestety ostatnio dłuższy czas nie miałem czasu na to żeby coś tutaj napisać nowego dlatego że musiałem się zaklimatyzować w nowym miejscu...
Więc dzisiaj nadeszła pora na nowego posta ...
Więc zacznijmy od początku ... jak przyjechałem do Solo to zakwaterowano mnie w 'Hotelu' na jedną noc. I nie myślcie że ta jedna noc w hotelu była przyjemnością. Stare zaplamione prześcieradło, smród z toalety i przeraźliwie hałaśliwa klimatyzacja, która poza dziwnymi dźwiękami nie wydobywała z siebie za grosz chłodu ... no i do tego chmara bestialskich komarów które nadlatywały z każdej strony ...
Więc pierwsza noc w tym mieście trochę mnie przeraziła ... straciłem pozytywne nastawienie i myślałem że już gorzej być nie może ...
Na szczęście następnego dnia sytuacja się odmieniła, trafiłem do mojej nowej hostfamily ... nowy dom, luksusowy pokój, nowoczesna klimatyzacja, ciepła woda pod prysznicem co w Indonezji okazuje się wynalazkiem pierwszej klasy i oznaką bogactwa... do tego dwie służące i odźwierny ... pomyślałem: Czy mnie na to wszystko stać ...? no ale w końcu jestem tylko gościem ....
Szkoła okazała się też bardzo fajna ... Nowoczesna i profesjonalna ... Tekż jednym słowem Solo mnie pozytywnie zaskoczyło ...
Jutro napisze coś więcej dlatego że spędzę w autobusie do Semarang 3 godziny a że zakupiłem sobie teraz mobilny internet to jest w kontakcie ze światem 24h/dobe gdziekolwiek mnie poniesie ...
... mam już garść opowieści dziwnej treści z Solo ... tylko dzisiaj jest już późno a jutro trzeba wstać o 6 ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz