Dieng Plateau !
Co za niesamowite miejsce ..
nareszcie - za 3 podejściem - udało mi się tam zawitać ...
przygotowań jako takich nie było ...
zasiedliśmy ze znajomymi na motory i w drogę !
..4 godziny ... całe długie cztery godziny żeby dojechać na wulkan Dieng!
czy nudne? w żadny razie! Widoki po drodze na wulkan poprostu zwalały z nóg !
co ciekawe sam wulkan ma wysokość 2,093 metrów n.p.m. - to jest wysokość na jakiej nawet w upalnbej Indonezji zaczyna być chłodno ...
póki świeciło słońce było w miarę znośnie ... ale jak słońce zaszło nie trafiał ząb na zęba ... ja nie pamiętam kiedy ostatnimi czasy tak zmarzłem ...
oczywiście jak mówili mi - weź bluze bo będzie zimno - odpowiadałem że mi zimno nie straszne bo przecież w Polsce mamy nie takie mrozy - no ale się przeliczyłem ...
bo 7 miesiącach w skąpanej w słońcu Azji przy 8 stopniach ( na plusie) wymiękłem .... MRÓZ że nawet krew w żyłach zamarza!
pierwszym miejscem jakie odwiedziliśmny na Dieng było jezioro które znajduje się w kraterze ...
jezioro o tysiącach kolorów ...
póżniej pojechaliśmy na miejsce w którym można zobaczyć że Dieng to ciągle aktywny wulkan ...
potężne ilości siarki wydobywające się z wnętrza Ziemii i gotująca się w niej magma ... wooow!
żałuję tylko że nie można zamieścić tutaj zapachu powyższych oparów ...
zbuki przy tym to ambrozja!
ostatnim razem - w 1979 roku kiedy Dieng eksplodował zabił 149 osób które mieszkają w pobliżu wulkanu ... i co ciekawe nie zabiła ich lawa czy wydobywający się z wulkanu pył wulkaniczny ...
gdy usłyszeli wybuch i poczuli wstrzący zaczęli uciekać - nie świadomi tego że z wnętrza Ziemii wydobywają się też ogromne ilości zabójczego CO2 ...
po całodziennej wizycie na wulkanie - kiedy zimno naprawdę dawało się we znaki wyruszyliśmy na poszukiwania hotelu ...
Hotel Dieng okazał się najlepszym wyborem ...
umiejscowiony pomiędzy dwoma szczytami - Sindoro i Sumbing - przywitał sam takim widokiem z hotelowego pokoju ...
przy okazji zakupiłem też magiczne zioło na potencję które rośnie tylko na wulkanie Dieng zwane 'purwoceng' i miałem okazje skosztować unikalnego owocu - carica - który też rosnie tylko w tym rejonie ...
Dieng to z pewnością miejsce do którego chce się wracać!








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz